czwartek, 15 listopada 2012

(***) Po wszystkich plączą się koty


(***) Po wszystkich plączą się koty


Tak daleko że trzeba by samolotem skmki nie dają rady

miliony guzików mijają skulony przedział
zgubiłam Cię
jakby Cię nigdy nie było
nie dajesz się znaleźć na dworcu

mam Cię tylko jak numer w telefonie zakłócenia na linii
gdzieś tam może jednak co by było gdyby a jeśli
smsy ciekną do mnie przez dziurawy pokrowiec  

mam kilka dróg do wyboru po wszystkich plączą się koty
ulica jest śliska i zgniła policzki wyschnąć nie mają zamiaru

miękkie sto procent wełny czarne miasto
nie ma otwartych rękawów
nic dobrego nie czeka

wiersze przysypiają na trasie