Kamieniczki z mojego okna malował
chyba pięciolatek
na swój wiek raczej bystry
żółcienie złocenie
perspektywa
Na dziecięcych obrazkach nie wszystko jest zawsze
takie ładne
czasem nad miastem przechodzi wielka ciemna gradowa chmura której pomruki
miętolą kartkę
I obraz jest do wyrzucenia
w dodatku nie widać słońca ani kościelnych wież
W prawym dolnym rogu
przeważnie mieszka Pani Krystyna która ma sklep obuwniczy
i wszystkie panny z miasteczka zlecają jej spreparowanie
sławnego pantofelka
który kiedyś to bardzo dawno temu zaginął w akcji
Gdyby kamienice z mojego okna malował Bacciarelli
całe miasto kąpało by się w słońcu
i bogaci mieszczanie spieszyli by się na bale
A tak na każdym rogu jest ktoś kto sprzedaje zapałki
w każdym oknie wisi pranie
i najmniejszy wiatr przewraca ściany
Kamieniczki to pudełka wypalonych zapałek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz