będziemy czekać z rozszerzonymi źrenicami
pod migocącym ekranem w niebieskiej poświacie
aż zadrży powietrze
aż ktoś zmąci ciszę
odkręci wodę
zejdzie z psem na dół
a może nawet zgrzytnie klucz w zamku
wyskoczę z łóżka myśląc że to ty
po drodze gubiąc piżamę
ty wstaniesz ziewniesz podejdziesz do drzwi
i smutnym prawym okiem wyjrzysz na klatkę
pusto
wrócimy na kanapę może dziś późno wrócisz z pracy
może gdzieś poszłam do znajomych
podam ci pilot byś zmienił kanał i zaśniemy
nie zamykając oczu tęskniąc za sobą
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz