poniedziałek, 22 marca 2010

"Dwudziesta druga trzydzieści"

będziemy czekać z rozszerzonymi źrenicami
pod migocącym ekranem w niebieskiej poświacie
aż zadrży powietrze
aż ktoś zmąci ciszę

odkręci wodę
zejdzie z psem na dół

a może nawet zgrzytnie klucz w zamku

wyskoczę z łóżka myśląc że to ty
po drodze gubiąc piżamę

ty wstaniesz ziewniesz podejdziesz do drzwi
i smutnym prawym okiem wyjrzysz na klatkę
pusto

wrócimy na kanapę może dziś późno wrócisz z pracy
może gdzieś poszłam do znajomych

podam ci pilot byś zmienił kanał i zaśniemy
nie zamykając oczu tęskniąc za sobą

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz