czwartek, 17 listopada 2011

*** (nie grzeje myśli)

Moje ciało pływa chwilę po powierzchni
Nim opadnie na dno. Jak śnięta ryba
brzuchem liżę taflę wody

Woda jest ciepła
lecz nie grzeje myśli

było mi zimniej pod twoim spojrzeniem
kiedy sukienka wiła się na wietrze
jak węgorz
a twoje niecierpliwe palce
pomiędzy zmarłymi udami
szukały szczęścia

Przy tobie jeszcze biło
I rzeka płynęła dokąd chciała

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz