moje nagie piersi idą korytarzem
moje piersi boją się idąc korytarzem
idą otworzyć ci drzwi
moje nagie piersi idą korytarzem
by otworzyć ci drzwi a ze strachu
zapinają guziki dwie pary rąk
z każdym wersem jeden niżej
spódnica zsuwa się z bioder
wtula się w uda zakrywa twarz dłońmi
chce dać ci wiersz który wystawia się na pierwszy ogień
każesz zapinać czym prędzej chować pod bluzkę
nie chcesz poezji!
nigdy przecież nie miałam ambicji by pisać o tobie wiersze
ale moje nagie piersi potrafiły streścić
całą twoją osobowość
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz