Nie jestem ateistą
wierzę przecież w milion różnych rzeczy
Szkoda że nikt mi
nie wierzy gdy mówię z pełnymi ustami solonych orzeszków
o tym że wszyscy umrzemy z głodu.
Żaden ateista mi nie uwierzy
w to że istnieje jeszcze milion różnych ateistów
przecież ludzie dzielą się na Chińczyków
i resztę.
Kto tam ich wie, może ten cały zachód
to spragnieni czystej wody która
zachodzi zawsze na drugim brzegu Gangesu kolorami kalifornijskich pomarańczy
rodzą się po raz kolejny w skórze Amerykanów
Nie tabula rasa lecz Deklaracja Praw
a życie dopisuje resztę?
Umywam ręce w Narwi
tu też nie zawsze wierzy się w Maryję Dziewicę
nie wierzy się nawet w testy ciążowe
A szkoda, bo to znaczy
że nie dla każdego znajdzie się miejsce.
wierzę przecież w milion różnych rzeczy
Szkoda że nikt mi
nie wierzy gdy mówię z pełnymi ustami solonych orzeszków
o tym że wszyscy umrzemy z głodu.
Żaden ateista mi nie uwierzy
w to że istnieje jeszcze milion różnych ateistów
przecież ludzie dzielą się na Chińczyków
i resztę.
Kto tam ich wie, może ten cały zachód
to spragnieni czystej wody która
zachodzi zawsze na drugim brzegu Gangesu kolorami kalifornijskich pomarańczy
rodzą się po raz kolejny w skórze Amerykanów
Nie tabula rasa lecz Deklaracja Praw
a życie dopisuje resztę?
Umywam ręce w Narwi
tu też nie zawsze wierzy się w Maryję Dziewicę
nie wierzy się nawet w testy ciążowe
A szkoda, bo to znaczy
że nie dla każdego znajdzie się miejsce.
przypomniało mi się przysłowie "w okopach nie ma ateistów"
OdpowiedzUsuń