Na pewno zasłoniłabym rolety
Gdybym je tylko miała
Sypialnia bez okien
Zamknęłabym cię na klucz
W szafie z potworami z dzieciństwa
Dziwne trzaski o północy
Byłbyś jak mebel dobrze służący swemu przeznaczeniu
Napisali mi cię w horoskopie.
Twój dziki wzrok biegałby po domku
Dla księżniczek
Rozszerzone źrenice śliniłyby się na odległość
Kilku cali
Od zapięć stanika.
Przez szpary szuflad jak przez uchylone drzwi
Widziałbyś lalki i pacynki śniące o herbacie
Wszystko wychowane
Po mojemu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz