Syren włosy
pod słońce szeleszczą
W głowie
mi
szumi,
Gdynio. Blond fale
liżą żółty
brzeg
a bulwar
lśni kradzionym złotem.
Prawy
policzek mam rozgrzany
od wschodu,
włosy chcą biec na północ ze
strachu
splątały
bieg zdarzeń
od których nie można już uciec.
Rzęsy
trzepocą jak żagle tylko że
ciszej ze sto razy
rozmazały
horyzont czarnym tuszem
Ja tu czekam
Gdynio
z nogawkami
w wodzie
na cud na
sztorm morze na burze
pełną
wzruszeń
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz