Przysiadła
tu jakby zamierzała już zostać
ciężkim
dupskiem omiotła cały kilometr asfaltu
którego nie
zdążyli zwinąć do remontu.
Przez okna
widać teraz tylko mleko. Spływa kroplami
poręczą
balkonu aż do samego dna butelki.
Nawet myśli
zgęstniały.
Dziś nie
odbijemy od brzegu. Kapitanie wyłączcie
silniki.
/marzec 2012
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz