poniedziałek, 4 maja 2009

"Czysta"

Potrzebuję kąpieli
ciepłego letniego deszczu
ukojenia.

Miliony kropel
niech otulą mnie grzmotami
Spłyną po karku aż do nagich stóp
uziemią namiętności.

Lej deszczu! Obmyj
z resztek tętna
nadgorliwe ciało
zamień w wilgoć serce-
chcę być nimfą.

Rozebrana z niepokojów
przytulę policzek do trawy
i wsiąknę w nią jak woda.

Szeptem
Szeptem wyszepczę
Że zapominam

Spadł na mnie cały lipiec.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz