niedziela, 3 maja 2009

"Oda do księżyca cz.2"

Zasrany Księżyc...
musi świecić wprost
na moją poduszkę!
A potem proszę-
śnią mi się dziwolągi
orgie sadomasochistyczne z udziałem
kolegów z klasy.

Przecież nie może być inaczej
przecież mam okno na

środek kosmosu.

Bezczelny
brak rolet,
„Zapuszczasz żurawia w mój
zaspany
umysł?

Pogadamy sobie złotko
o świcie
na trzeźwo”

Pojedynek:

Schował się
w ostatniej chwili
a jakże
przede mną
a może
na mój widok

o 6 rano.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz