Zasrany Księżyc...
musi świecić wprost
na moją poduszkę!
A potem proszę-
śnią mi się dziwolągi
orgie sadomasochistyczne z udziałem
kolegów z klasy.
Przecież nie może być inaczej
przecież mam okno na
środek kosmosu.
Bezczelny
brak rolet,
„Zapuszczasz żurawia w mój
zaspany
umysł?
Pogadamy sobie złotko
o świcie
na trzeźwo”
Pojedynek:
Schował się
w ostatniej chwili
a jakże
przede mną
a może
na mój widok
o 6 rano.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz