Nauczyli mnie brajla sami po omacku chodząc
I teraz gdy szukam po kieszeniach płaszcza
Zapałek
Pustka na którą trafiam tak przeszywa dreszczem
Że nawet deszcz drga
Nigdzie w mieście nie ma zapałek! Wszystko nieczynne!
Dlaczego światła gwiazd nie da się podnieść z kałuży
Czemu nie mogę jak dziecko
Być kolekcjonerem piór, kamieni, patyków...
Pamiętam pożar w swojej głowie-
Na palcach burchle niczym obrączki
Zaślubin ze światem.
Patrzę pod nogi bo tuj wczoraj rozsypano skarb
…zachrzęściła pod podeszwą
Nie rozpalę słońc zapałką! Pamięć bólu sprawia
Że boję się pisać.
od autora: moje credo. w najszerszym i najwęższym tego słowa znaczeniu.
Zapałek
Pustka na którą trafiam tak przeszywa dreszczem
Że nawet deszcz drga
Nigdzie w mieście nie ma zapałek! Wszystko nieczynne!
Dlaczego światła gwiazd nie da się podnieść z kałuży
Czemu nie mogę jak dziecko
Być kolekcjonerem piór, kamieni, patyków...
Pamiętam pożar w swojej głowie-
Na palcach burchle niczym obrączki
Zaślubin ze światem.
Patrzę pod nogi bo tuj wczoraj rozsypano skarb
…zachrzęściła pod podeszwą
Nie rozpalę słońc zapałką! Pamięć bólu sprawia
Że boję się pisać.
od autora: moje credo. w najszerszym i najwęższym tego słowa znaczeniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz