sobota, 2 maja 2009

"Uwaga zły pies, czyli na straży"

Zacznę ten wiersz
od tego ze nie wiem
które z miejsc przez ciebie wymienionych
nazwać można końcem

Świata.

Prawdę mówiąc wcale nie chcę
o tym pisać
bo nie lubię się żegnać.

Może zostawmy te okruchy
w dalszym ciągu pod prześcieradłem.
Aż tak cię uwierają?

...Wydaje mi się
ze to przez wspólne koszenie trawy
żeby ładnie wyglądało
od ulicy.

No to wyjdźmy na ganek
choć i tak nie pokażę ci palcem
Sacrum
mętnieje
wśród pałętających się foliowych torebek i fruwających sąsiadów

Generalnie
każdy wiersz w tym miejscu
się kończy
Ślepym trudno doszukać się granic.

Masz jakiś młotek i sztachetki
na dnie mózgu?
Inaczej nie zrobimy płotu...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz