Dedykuję pamiętliwym i tym którzy potrafią napisać swój własny podręcznik do historii
Muszę wrócić do starego zwyczaju zapisywania dat
na ręce. Ściągania z własnej historii.
Pamiętam nawet chwilę własnych narodzin
I pierwszą papkę z jarzyn
Lecz gdy patrzę Ci w oczy i szukam argumentu
By nie zapłakać
By zabić Cię pod Cheroneą
Ty zwyciężasz, błoto na ścieżce pamiętasz
Jak szyfr. Im dłużej mnie znasz
Tym bardziej bolą mnie stawy
Mówisz że jestem złem
A ja-że padał deszcz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz